Wyzwania i odpowiedzialność ojca wobec córki
- Piotr Karpinski
- 3 lut 2025
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 19 sty

Relacja ojca z córką jest jednym z najbardziej złożonych i jednocześnie najmniej oczywistych obszarów rozwoju psychicznego. W gabinecie terapeutycznym często powraca w opowieściach kobiet – nie jako jedno konkretne wydarzenie, ale jako klimat relacji, sposób bycia razem, obecność lub jej brak. To, jak ojciec jest dostępny emocjonalnie, jak reaguje na potrzeby córki i jak radzi sobie z własnymi emocjami, staje się dla niej jednym z pierwszych wzorców relacji z mężczyzną i z autorytetem.
Przez długi czas w naszej kulturze dominował model ojcostwa oparty na dystansie. Ojciec miał być silny, wymagający, odpowiedzialny za materialne bezpieczeństwo rodziny, ale rzadziej za bliskość emocjonalną. W efekcie wielu mężczyzn wchodzi dziś w rolę ojca bez wewnętrznej mapy tego, jak być obecnym, regulującym i wspierającym dorosłym. Brak wzorców nie oznacza jednak braku znaczenia – wręcz przeciwnie, relacja ojca z córką nabiera wtedy jeszcze większego ciężaru, często obciążonego nieuświadomionymi lękami i oczekiwaniami.
Z perspektywy psychoterapeutycznej istotne jest to, że ojcostwo nie polega wyłącznie na ochronie i zapewnianiu warunków do życia. Równie ważna jest zdolność do bycia w kontakcie – do zauważania emocji córki, do reagowania na nie w sposób, który nie zawstydza, nie bagatelizuje i nie zalewa. Współczesna wiedza o rozwoju układu nerwowego pokazuje jasno, że dzieci regulują swoje emocje w relacji z dorosłym. Ojciec, który potrafi być spokojny, przewidywalny i dostępny, staje się dla córki zewnętrznym regulatorem, a z czasem – wewnętrznym punktem odniesienia.
W tym kontekście pojawia się zjawisko opisywane jako tzw. „syndrom tatusia”, które można rozumieć nie jako etykietę, ale jako opis pewnego wzorca relacyjnego. Ojciec, który nie przepracował własnych deficytów emocjonalnych, może nieświadomie nadmiernie chronić córkę albo kontrolować jej wybory, próbując w ten sposób regulować własny lęk. Często nie wynika to ze złej woli, lecz z braku doświadczenia bezpiecznej bliskości w jego własnym dzieciństwie. Dla córki taki styl relacji bywa jednak obciążający, ponieważ utrudnia budowanie autonomii i zaufania do własnych decyzji.
Jednym z najbardziej wrażliwych obszarów relacji ojciec–córka jest sfera cielesności i seksualności. Z punktu widzenia rozwojowego nieobecność ojca w tym obszarze jest równie znacząca jak jego nadmierna kontrola. Badania pokazują, że sposób, w jaki ojciec odnosi się do dorastania córki, jej ciała i granic, wpływa na to, czy w przyszłości będzie ona postrzegać siebie jako osobę godną szacunku i mającą prawo do autonomii. Dojrzała obecność ojca nie polega na szczegółowych rozmowach ani ingerencji, lecz na postawie – na szacunku, spokojnym uznaniu zmian i jasnych, stabilnych granicach.
Ojciec jest pierwszym mężczyzną w życiu córki, ale nie w sensie rywalizacji czy emocjonalnej wyłączności. Jest pierwszym doświadczeniem relacji, w której bliskość i granice mogą współistnieć. To, czy potrafi być jednocześnie czuły i stanowczy, dostępny i respektujący odrębność, tworzy fundament pod przyszłe relacje córki. W gabinecie często widać, jak brak takiego doświadczenia prowadzi w dorosłości do trudności w zaufaniu, do lęku przed zależnością albo do powielania relacji opartych na kontroli.
Psychoterapia podkreśla, że ojcostwo jest procesem, a nie stanem, który można osiągnąć raz na zawsze. Nie wymaga doskonałości, ale gotowości do refleksji i korekty. Pytania o własne wzorce, o to, czego się boję w relacji z córką i jak reaguję w sytuacjach napięcia, są częścią dojrzałego ojcostwa. Współczesna wiedza rozwojowa jasno pokazuje, że dzieci nie potrzebują idealnych rodziców, lecz takich, którzy potrafią być wystarczająco dobrzy, obecni i zdolni do naprawy relacji, gdy pojawi się trudność.
Relacja ojca z córką ma potencjał głęboko regulujący i wspierający rozwój tożsamości. Dla ojca bywa również okazją do konfrontacji z własną historią i emocjonalnymi ograniczeniami. To relacja, która – jeśli jest uważna i żywa – może stać się źródłem bezpieczeństwa, siły i zaufania na całe życie.


